A.I. Spielberg'a



Czytasz wersję archiwalną wątku "A.I. Spielberg'a" z forum pl.hum.x-muza





~TheScorp~ - 17 Cze 2001, 17:44

Mam zle przeczucia.
Przeczytalem kiedys synopsis Kubrick'a. Zapowiadalo sie wysmienicie, IMHO
moglby to byc najlepszy SF movie ever (ma w sobie wszystko - action,
love/romance, wiare, sex & zboczenia, "nowa cywilizacje" ze swoimi prawami i
zlozonosciami (nie cierpie gdy filmy z akcja w przyszlosci bazuja w 100% na
wspolczesnosci - oprocz udziwnionych ubran i budynkow z reguly nie maja
wtedy poczucia "przyszlosci").Pozniej Kubrick umiera :( ale natychmiast
studio przekazuje30%-zrobiony film Spielberg'owi :)) wiec ciesze sie bo SS
jest znany z dobrych sci-fi. Jednak w ciagu roku slysze od ludzi ze
Spielberg najpierw powtarza polowe ukonczonych scen :( wiec mysle - hmm.
Nastepnie dowiedzialem sie ze rating filmu planowany przez Kubrick'a jako
NC-17 w wersji video i R w wersji kinowej - tez ulega zmianie, na PG-13!! A
wiec cos co mialo byc o "moralnym i spolecznym upadku cywilizacji" w
niedalekiej przyszlosci staje sie kolejna bajka dla dzieci!  Mam  ciagle
nadzieje ze Spielberg nie stworzyl kolejnego E.T. z dzieckiem-robotem
zamiast przyjaznego dzieciom alien'a.
Czy ktos jeszcze ma podobnie zle przeczucia?

Przeczytaj artykul:  "A.I. - Spielberg's Strange Love" (english)
http://www.time.com/time/sampler/article/0%2C8599%2C130942%2C00.html

~TheScorp~



Amarot - 18 Cze 2001, 04:17

Mam  ciagle nadzieje ze Spielberg nie stworzyl kolejnego
E.T. z dzieckiem-robotem zamiast przyjaznego dzieciom
alien'a.



Moje przeczucie jest takie, ze jednak zrobil :) Wszystkie dotychczasowe
filmy Spielberga, w ktorych wystepowaly dzieci byly obrzydliwie politically
correct. Nie wyobrazam sobie, zeby w filmie Spielberga pojawil sie dzieciak
zaskakujacy publike jakimis niebanalnymi spostrzezeniami czy - boj sie
Boga - powiedzeniem czegos niestosownego.

amarot


Radoslaw Tatarczak - 18 Cze 2001, 07:05


studio przekazuje30%-zrobiony film Spielberg'owi :)) wiec ciesze sie bo SS
jest znany z dobrych sci-fi. Jednak w ciagu roku slysze od ludzi ze



Podaj ten tytul, bo SS kojarzy mi sie z kiepskimi sf z duza doza "nowej
przygody" :)) On troche podchodzi do takiego kina jak do marzen malego
chlopca a co najgorsze polewa to nieznosnym, dydaktycznym sosem. Czyli
zupelne alter ego Kubricka.

Spielberg najpierw powtarza polowe ukonczonych scen :( wiec mysle - hmm.
Nastepnie dowiedzialem sie ze rating filmu planowany przez Kubrick'a jako
NC-17 w wersji video i R w wersji kinowej - tez ulega zmianie, na PG-13!!



A

Czego sie spodziewales po krolu kina komercyjnego? Ja wlasnie PG-13
i glupich kampanii reklamowych w Mc Donaldsach :)

wiec cos co mialo byc o "moralnym i spolecznym upadku cywilizacji" w
niedalekiej przyszlosci staje sie kolejna bajka dla dzieci!  Mam  ciagle
nadzieje ze Spielberg nie stworzyl kolejnego E.T. z dzieckiem-robotem
zamiast przyjaznego dzieciom alien'a.



Dziwi mnie tylko jedno: Ponoc Kubrick poprosil SS o dokonczenie A.I.,
ciekawe
czy to kolejny blef marketingowy, czy prawda? A jesli prawda, to czemu nie
zaproponowal tego Scottowi, czy Weirowi? Kubrick i flirt z Hollywood, po tym
to juz nic mnie nie zdziwi :)

Czy ktos jeszcze ma podobnie zle przeczucia?



Ja juz dawno pisalem, ze to bedzie pomylka :)) Bedzie to kolejna komercja
w sztafarzu sf a imho Spielberga juz nie stac na nakrecenie filmu, o
glebokim
podtekscie intelektualnym.

pozdrawiam
RT


~TheScorp~ - 18 Cze 2001, 15:30







| studio przekazuje30%-zrobiony film Spielberg'owi :)) wiec ciesze sie bo
SS
| jest znany z dobrych sci-fi. Jednak w ciagu roku slysze od ludzi ze

Podaj ten tytul, bo SS kojarzy mi sie z kiepskimi sf z duza doza "nowej
przygody" :))



LOL alez zlosliwosc ^ ^ do jednego z dzisiejszych "mistrzow" ;))

[ ]

Dziwi mnie tylko jedno: Ponoc Kubrick poprosil SS o dokonczenie A.I.,
ciekawe
czy to kolejny blef marketingowy, czy prawda?



Kubrick mial problemy ze studiami o ten film, bo wszedzie uznali ze jego
wymagania F/X sa niemozliwe do zrobienia, az zniechecil sie. Nie pamietam w
ktorym roku dal ten pitch wlasnie Peter'owi Weir, ale on byl zaczynal
wlasnie cos nowego a pozniej nie wrocili do tego.
Kubrick po obejrzeniu CGI pierwszego Jurassic Park doszedl do wniosku ze
teraz jest juz czas na zrobienie tego filmu tak jak chcial (F/X) i wtedy
zaproponowal Spielberg'owi (albo wspolprace, albo rezyserie, albo
produkcje - rozne zrodla inaczej mowia) bo to juz byl Politically Correct
czas i w takiej wersji jak on chcial z meskim sex-robotem zboczonym
sexualnie nie bylo mozliwe aby zadne studio chcialo zrobic ten film. A
Spielberg majac "wplywy" mogl zrobic ten film. Jednak Spielberg byl zajety
chyba tym gniotem o czeskich Zydach, i dopiero gdy Kubrick umarl wzial ten
project. Moze nawet nie chcial wtedy z Kubrick'iem tego wtedy robic
(possible art visions clash?)

[]

Ja juz dawno pisalem, ze to bedzie pomylka :))



Chyba nie tak dawno, Kubrick nie zyje niedawno ;) Czy moze masz na mysli
jego wersje takze :-O ?

Bedzie to kolejna komercja
w sztafarzu sf a imho Spielberga juz nie stac na nakrecenie filmu, o
glebokim
podtekscie intelektualnym.




a flop" ;)
Premiera niedlugo, zobaczymy.



Grzegorz W. Fedorynski - 18 Cze 2001, 16:37


| Mam  ciagle nadzieje ze Spielberg nie stworzyl kolejnego
| E.T. z dzieckiem-robotem zamiast przyjaznego dzieciom
| alien'a.
Moje przeczucie jest takie, ze jednak zrobil :) Wszystkie dotychczasowe
filmy Spielberga, w ktorych wystepowaly dzieci byly obrzydliwie politically
correct.



Soł łot? Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby kręcił obrzydliwie poprawne
politycznie filmy klasy E.T. :-)

Jak dla mnie to właśnie jest film z kategorii best ever.

Pozdrawiam,

Alojzy


Michal Olszewski - 18 Cze 2001, 16:52



| Moje przeczucie jest takie, ze jednak zrobil :) Wszystkie dotychczasowe
| filmy Spielberga, w ktorych wystepowaly dzieci byly obrzydliwie politically
| correct.

Soł łot? Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby kręcił obrzydliwie poprawne
politycznie filmy klasy E.T. :-)

Jak dla mnie to właśnie jest film z kategorii best ever.



Dokładnie. Nie wierzę, że Amarotowi się nie podobał. :)


chasba - 18 Cze 2001, 17:35


| Mam  ciagle nadzieje ze Spielberg nie stworzyl kolejnego
| E.T. z dzieckiem-robotem zamiast przyjaznego dzieciom
| alien'a.

Moje przeczucie jest takie, ze jednak zrobil :) Wszystkie dotychczasowe
filmy Spielberga, w ktorych wystepowaly dzieci byly obrzydliwie politically
correct.



no no - zwlaszcza "Imperium Slonca" !!! :)))))
Yleeeeeeeee - zasmial sie szyderczo...
Chasba


Rufus T. Firefly - 18 Cze 2001, 17:59

Czy ktos jeszcze ma podobnie zle przeczucia?



Co do filmu, nazywanego futurystyczna wersja opowiesci o Pinokio? Skad.
Obawialbym sie gdyby krecil to Chris Columbus. Spielberg gwarantuje
przynajmniej kilka pojedynczych scen, ktore bede mogl pamietac latami.

A narazajac sie na kalumnie i nie znajac filmu - jakkolwiek nie spojrzec,
do tego typu materialu nazwisko Spielberga pasuje jednak lepiej niz
Kubricka. Taka jest chyba zreszta oficjalna wersja wypadkow - najwyrazniej
sam Kubrick uwazal, ze nie ma wystarczajaco 'cieplego' podejscia do takiej
postaci.


=DS= - 18 Cze 2001, 22:13





[]

Nie pamietam w
ktorym roku dal ten pitch wlasnie Peter'owi Weir
[]
(albo wspolprace, albo rezyserie, albo
produkcje - rozne zrodla inaczej mowia)
[]
chyba tym gniotem o czeskich Zydach,



i inne

Chyba nie powinienes cytowac prawie w calosci nie-publicznej dyskusji i w
dodatku jako swoje slowa?


Amarot - 19 Cze 2001, 05:01

[E.T.

| Jak dla mnie to właśnie jest film z kategorii best ever.
Dokładnie. Nie wierzę, że Amarotowi się nie podobał. :)



Kiedys sie podobal. Hej, Michal, a ty czemu tak krotko sie
wypowiadasz? :) Przyzwyczailem sie do twoich riwjusow,
a ty chyba od dobrych dwoch miesiecy niczego nie wziales
pod lupe. Mam teraz urlop i cos trzeba bedzie odhaczyc w kinie.
O Ukrytej prawdzie byla chyba na X Muzie dyskusja, ale nie czytalem,
bo nie chcialem spoilerowac, a teraz juz nie moge sie do niej dokopac.
Warto to obejrzec (kompletnie nic nie wiem o filmie), a moze jest
cos innego godnego mocnej rekomendacji?

amarot


Amarot - 19 Cze 2001, 05:01

| Mam  ciagle nadzieje ze Spielberg nie stworzyl kolejnego
| E.T. z dzieckiem-robotem zamiast przyjaznego dzieciom
| alien'a.
| Moje przeczucie jest takie, ze jednak zrobil :) Wszystkie
| dotychczasowe filmy Spielberga, w ktorych wystepowaly
| dzieci byly obrzydliwie politically correct.
Soł łot? Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby kręcił obrzydliwie
poprawne politycznie filmy klasy E.T. :-)



Kurcze, gdy mialem 13 lat, to wielbilem ten film, ale gdy ostatnio
nagralem sobie wersje z angielskiej 5, nie zdolalem obejrzec go
bez klawisza FF. Toz przy tym mozna zasnac... A po latach wzruszajaca
scena lotu na rowerach troszke bawi z powodu podstarzalych FX-ow.
Dosc smiesznie wygladaja te nakladane obrazy, zupelnie jak sceny
frunacego Supermana.

Tak BTW, w ktoryms filmie (cholera, zapomnialem - ale to chyba cos
znanego) jest umieszczony zart odwolujacy sie do 'Phone home'.
Oto zjawia sie E.T. i chce dzwonic do domu, na co delikwent mowi
mu: 'Bez problemu, za pierwsza minute rozmowy z tym miejscem
placi pan 4 miliardy papierow, a za kazda nastepna...'

Jak dla mnie to właśnie jest film z kategorii best ever.



Tak z ciekawosci, co jeszcze nalezy do tej kategorii? :)

amarot


Rufus T. Firefly - 19 Cze 2001, 06:42

O Ukrytej prawdzie byla chyba na X Muzie dyskusja, ale nie czytalem,
bo nie chcialem spoilerowac, a teraz juz nie moge sie do niej dokopac.
Warto to obejrzec (kompletnie nic nie wiem o filmie), a moze jest
cos innego godnego mocnej rekomendacji?



Powtorze tylko dwa zdania z tamtej dyskusji (moje wlasne, he he):
kapitalna rola Gary Oldmana i The Dude (Bridges) jako prezydent. Poza tym
dobry scenariusz, oszczedna realizacja i aktualny temat dotyczacy wyborow.
Jesli tylko wyjdziesz z kina na 90 sekund przed koncem, powinienes byc
zadowolony.

A propos wyborow - przypominam, ze na C+ NIE WOLNO przeoczyc krazacego
obecnie filmu "Wybory" (Election). Obok "Go" i "Rushmore" rzecz jest
dowodem na istnienie inteligentnego amerykanskiego kina z mlodymi
aktorami.


Bastard - 19 Cze 2001, 08:11

Tak BTW, w ktoryms filmie (cholera, zapomnialem - ale to chyba cos
znanego) jest umieszczony zart odwolujacy sie do 'Phone home'.
Oto zjawia sie E.T. i chce dzwonic do domu, na co delikwent mowi
mu: 'Bez problemu, za pierwsza minute rozmowy z tym miejscem
placi pan 4 miliardy papierow, a za kazda nastepna...'



Spokojnie, to tylko awaria !


Quentin - 19 Cze 2001, 09:43

Tak BTW, w ktoryms filmie (cholera, zapomnialem - ale to chyba cos
znanego) jest umieszczony zart odwolujacy sie do 'Phone home'.



"Spokojnie to tylko awaria"

ewentualnie

"Czy leci z nami pilot"

;)

Q


Michal Olszewski - 19 Cze 2001, 10:11


Kiedys sie podobal. Hej, Michal, a ty czemu tak krotko sie
wypowiadasz? :) Przyzwyczailem sie do twoich riwjusow,
a ty chyba od dobrych dwoch miesiecy niczego nie wziales
pod lupe.



Ciężko się zgrać w fazie z grupą. Dużo tu ludzi chadzających na pokazy
przedpremierowe. Poza tym ostatnio dystrybutorzy zapomnieli o Wrocławiu.
Miał być chociażby jakis dowcipny szwedzki film o nastolatkach, ale
najwyraźniej kopia nie dojechała (ciekawe gdzie utknęła i na jak długo).
Jak się już zdecydowałem wybrać na 'Wiarołomnych' (widział ktos?
warto?), to się okazało, że grają tylko w najmniejszej sali w całym
miescie. Wiem, marudzę.

Radoslaw Tatarczak - 20 Cze 2001, 06:09



| przygody" :))

LOL alez zlosliwosc ^ ^ do jednego z dzisiejszych "mistrzow" ;))



On mi nie mistrzem ;)

Kubrick mial problemy ze studiami o ten film, bo wszedzie uznali ze jego
wymagania F/X sa niemozliwe do zrobienia, az zniechecil sie. Nie pamietam
w
ktorym roku dal ten pitch wlasnie Peter'owi Weir, ale on byl zaczynal
wlasnie cos nowego a pozniej nie wrocili do tego.



Szkoda, bo wtedy nie wzial by tego SS ;)

Kubrick po obejrzeniu CGI pierwszego Jurassic Park doszedl do wniosku ze
teraz jest juz czas na zrobienie tego filmu tak jak chcial (F/X) i wtedy
zaproponowal Spielberg'owi (albo wspolprace, albo rezyserie, albo
produkcje - rozne zrodla inaczej mowia) bo to juz byl Politically Correct



Kubrick jakos nie zwracal najmniejszej uwagi na opinie publiczna, zawsze
robil filmy po swojemu i jakos nie moge sobie wyobrazic, ze na "starosc"
postanowil zrobic film, tak zeby sie nie narazic.

czas i w takiej wersji jak on chcial z meskim sex-robotem zboczonym
sexualnie nie bylo mozliwe aby zadne studio chcialo zrobic ten film. A



To czemu za wszelka cene dazyl do realizacji skoro wiedzial, ze
zostanie przeinaczony sens jego opowiesci?

Spielberg majac "wplywy" mogl zrobic ten film. Jednak Spielberg byl zajety
chyba tym gniotem o czeskich Zydach, i dopiero gdy Kubrick umarl wzial ten
project. Moze nawet nie chcial wtedy z Kubrick'iem tego wtedy robic



Dlatego mysle, ze ta cala sprawa z przekazaniem praw do A.I. to zwykla
marketingowa bajeczka, a za wszystkim kryja sie jakies inne przyczyny.
Mam tylko nadzieje, ze przy nowym "Solaris" SS nie bedzie maczal
palcow;)

| Ja juz dawno pisalem, ze to bedzie pomylka :))

Chyba nie tak dawno, Kubrick nie zyje niedawno ;) Czy moze masz na mysli
jego wersje takze :-O ?



Dla mnie rok to kawal czasu :)

for
a flop" ;)
Premiera niedlugo, zobaczymy.



Nie ide ;)) Wole wydac te pieniadze na kopie "2001 Odyseja Kosmiczna".

pozdrawiam
RT


Grzegorz W. Fedorynski - 20 Cze 2001, 18:34


| Soł łot? Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby kręcił obrzydliwie
| poprawne politycznie filmy klasy E.T. :-)
Kurcze, gdy mialem 13 lat, to wielbilem ten film, ale gdy ostatnio
nagralem sobie wersje z angielskiej 5, nie zdolalem obejrzec go
bez klawisza FF. Toz przy tym mozna zasnac... A po latach wzruszajaca
scena lotu na rowerach troszke bawi z powodu podstarzalych FX-ow.
Dosc smiesznie wygladaja te nakladane obrazy, zupelnie jak sceny
frunacego Supermana.



E tam, marudzisz. Miłości z dzieciństwa się nie zdradza. To jest best
ever. Ja miałem wtedy jakieś pięć lat chyba i popłakałem się podczas
ostatniej sceny.

Przy okazji - w ET występował Harrison Ford (dyrektor w szkole bodajże),
scena ta jednak nie została wykorzystana w finalnej wersji. Być może
dlatego, że potem należałoby już zwinąć kinematografię jako taką z powodu
niemożliwości osiągnięcia czegoś więcej.

Pozdrawiam,

Alojzy


Amarot - 21 Cze 2001, 01:43

[ET]

| Kurcze, gdy mialem 13 lat, to wielbilem ten film, ale gdy ostatnio
| nagralem sobie wersje z angielskiej 5, nie zdolalem obejrzec go
| bez klawisza FF. Toz przy tym mozna zasnac... A po latach wzruszajaca
| scena lotu na rowerach troszke bawi z powodu podstarzalych FX-ow.
| Dosc smiesznie wygladaja te nakladane obrazy, zupelnie jak sceny
| frunacego Supermana.
E tam, marudzisz. Miłości z dzieciństwa się nie zdradza. To jest best
ever. Ja miałem wtedy jakieś pięć lat chyba i popłakałem się podczas
ostatniej sceny.



Mnie w tamtym czasie bardziej wzruszala przemowa Vadera do Luke'a
po tym jak odcial mu reke i biedak wisial nad kanalem bez dna :)
Tak BTW, nie wiem czy wiesz, ze ET posrednio zlikwidowalo
szanse na sukces The Thing Carpentera, ktore wyszlo w tym
samym okresie. Ludzie woleli obejrzec przyjaznego aliena.
Carpenter poszedl po rozum do glowy io nakrecil zaraz potem
Starmana, ktory pod paroma wzgledami przypomina kino Spielberga
(jednoczesnie pozostajac jednym z najgorszych filmow Carpentera).

Przy okazji - w ET występował Harrison Ford (dyrektor w szkole bodajże),
scena ta jednak nie została wykorzystana w finalnej wersji. Być może
dlatego, że potem należałoby już zwinąć kinematografię jako taką z powodu
niemożliwości osiągnięcia czegoś więcej.



No, nie wiem... Ja tam widzac Harrisona w epizodzikach w American
Graffiti albo Rozmowie zawsze zastanawiam sie, jakiego fuksa mial
ten czlowiek, ze wujek George wlasnie jemu zaproponowal role
Hana Solo. Okazal sie potem, swietnym aktorem, sure, ale fuksa
mial.

amarot


Grzegorz W. Fedorynski - 21 Cze 2001, 12:21


| Przy okazji - w ET występował Harrison Ford (dyrektor w szkole bodajże),
| scena ta jednak nie została wykorzystana w finalnej wersji. Być może
| dlatego, że potem należałoby już zwinąć kinematografię jako taką z powodu
| niemożliwości osiągnięcia czegoś więcej.
No, nie wiem... Ja tam widzac Harrisona w epizodzikach w American
Graffiti albo Rozmowie zawsze zastanawiam sie, jakiego fuksa mial
ten czlowiek, ze wujek George wlasnie jemu zaproponowal role
Hana Solo. Okazal sie potem, swietnym aktorem, sure, ale fuksa
mial.



Owszem, ale którą z ówczesnych gwiazd widzisz na jego miejscu?

A ET to jednak było trochę później i Ford już był KIMŚ.

Pozdrawiam,

Alojzy


Amarot - 21 Cze 2001, 15:41

| No, nie wiem... Ja tam widzac Harrisona w epizodzikach w American
| Graffiti albo Rozmowie zawsze zastanawiam sie, jakiego fuksa mial
| ten czlowiek, ze wujek George wlasnie jemu zaproponowal role
| Hana Solo. Okazal sie potem, swietnym aktorem, sure, ale fuksa
| mial.
Owszem, ale którą z ówczesnych gwiazd widzisz na jego miejscu?



Wydaje mi sie, ze w tamtym okresie Lucas mogl tez wytypowac
na przyklad Dennisa Hoppera albo Jeffa Bridgesa. Mel Gibson, ktory
moim zdaniem takze swietnie nadawalby sie do tej roli, byl jednak
w 1977 troche za mlody do pilotowania Sokola Millenium... :)
Ale oczywiscie nie twierdze, ze Ford byl zly w roli - mowie
tylko ze mial straszliwego farta, ze padlo wlasnie na niego.

amarot


greg_na_onet - 24 Cze 2001, 07:45



| Mam  ciagle nadzieje ze Spielberg nie stworzyl kolejnego
| E.T. z dzieckiem-robotem zamiast przyjaznego dzieciom
| alien'a.
| Moje przeczucie jest takie, ze jednak zrobil :) Wszystkie dotychczasowe
| filmy Spielberga, w ktorych wystepowaly dzieci byly obrzydliwie politically
| correct.

Soł łot? Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby kręcił obrzydliwie poprawne
politycznie filmy klasy E.T. :-)



Tylko dlaczego na litość ma to być film podpisany A.I.? Niech to będzie
jakiś Teletubbie, albo Puszek, albo mały delfin, który przez pływanie
w ściekach fabryki farmaceutycznej zyskał świadomośc - ale dlaczego AI?

Kubrick mógłby pokazać taki temat ze stosunkowo niewielkim spłyceniem,
pokazać dylematy boga jakie człowieka dopadająm gdy tworzy od zera istotę
sztuczną niepodobną do siebie... A Spielberg? Jest - owszem - genialnym,
ale populistą. Co on może z tego zrozumieć?

Pozdrawiam
Greg


Grzegorz W. Fedorynski - 24 Cze 2001, 16:15


A Spielberg? Jest - owszem - genialnym,
ale populistą.



W odróżnieniu od Kubricka, który robił filmy dla maleńkiej garstki
odbiorców.

Co on może z tego zrozumieć?



Może mu wytłumaczysz?

Pozdrawiam,

Alojzy

server205039.rev.netart.pl [85.128.205.39] Informatyczna Obsługa Dla Twojej Firmy
NYFF #43: L'Enfant (The Chid) - 2005 - belgia/francja
wiadomo cos moze na temat obnizki DSL'a z tepsy
Szukam bardzo ciekawych filmów z lat '70.
ENG>POL Angel's kiss
FR->PL crĂŠdit d'impĂ´t
Lejdis (spojlerów brak)
  • idz do podstrony 2256
  • projekty sukni wizytowych
  • mapka wloch 120
  • kody do gier najwiecej
  • przegrywanie plyt blu ray
  • bankowa;asz
  • sposob na internet 2 komputery
  • uklad pokarmowy encyklopedia pwn
  • jakie wino do chinszczyzny
  • Archiwum tematów z for internetowych || Start