4ax.com:
Witam!
Mam przed sobą umow? tak w?aśnie zatytu?owaną. Moim zdaniem i po
polsku i po angielsku jest to mas?o maślane, i wst?pnie w wersji
angielskiej zostawi?am samo "Contract". Umowa dotyczy wykonania
czy zostawi? tak jak mam teraz? Wszelkie opinie b?dą mile widziane :-)
Patrycja
---------------
Z tego co wiem, jest to rzeczywiscie maslo maslane
z jednym wszakze wyjatkiem: jesli jest to umowa
kontraktacji z rolnikiem. Tak jest w prawie polskim,
ale jak jest w zachodnim - nie wiem.
wh
Z tego co wiem, jest to rzeczywiscie maslo maslane
z jednym wszakze wyjatkiem: jesli jest to umowa
kontraktacji z rolnikiem. Tak jest w prawie polskim,
ale jak jest w zachodnim - nie wiem.
wh
Dzięki!
Patrycja
---------------
Witam!
Mam przed sobą umowę tak właśnie zatytułowaną. Moim zdaniem i po
polsku i po angielsku jest to masło maślane, i wstępnie w wersji
angielskiej zostawiłam samo "Contract". Umowa dotyczy wykonania
czy zostawić tak jak mam teraz? Wszelkie opinie będą mile widziane :-)
Patrycja
---------------
moze chodzi o umowe przedwstepna dot. 'przyrzeczenia zawarcia umowy'...
zalezy co wynika z tresci umowy
pozdrawiam,
ja
Mentalnosc ludowa, ta z Polski Ludowej, ciagle zywa, kaze rozrozniac umowy
(krajowe) i kontrakty (zagraniczne).
Kiedys wyjasniono mi to z iscie ksiegowa powaga...
W innym kontekscie (pilka nozna) spotkalem natomiast umowe kontraktowa. Ha !
MM
Mentalnosc ludowa, ta z Polski Ludowej, ciagle zywa, kaze rozrozniac umowy
(krajowe) i kontrakty (zagraniczne).
Kiedys wyjasniono mi to z iscie ksiegowa powaga...
???
Ja tam "karierę zawodową" rozpoczynałam w 1994 r. i wychodzi na to, że nie
mam mentalności Polski Ludowej :-). Dla mnie kontrakt, to umowa na czas
określony (niekoniecznie umowa o pracę). Sama kiedyś pracowałam na
kontrakcie (w III RP).
Lucyna
-------------------------------------------------
GG 3796989 ICQ 158346014
| Mentalnosc ludowa, ta z Polski Ludowej, ciagle zywa, kaze rozrozniac
umowy
(krajowe) i kontrakty (zagraniczne).
Kiedys wyjasniono mi to z iscie ksiegowa powaga...
???
(...)
Naprawde. Nawet widzialem "wlasnorecznie" pozolkle dwa odrebne skoroszyty,
jeden zawierajacy rejestr kontraktow z kontrahentami (zeby nie bylo klienta)
zagranicznymi, a drugi rejestr umow (dotyczacych zbytu, bo nie moglo byc
mowy o sprzedazy) dotyczyl wylacznie odbiorcow (nie klientow !!!)
krajowych...
A na umowe kontraktowa skarzyl mi sie radca prawny :-))) : ze dramatyczna
bzdura, ale pojawila sie w jakichs przepisach sportowych i zostala w ten
sposob usankcjonowana.
Ze nie wspomne o posilkach profilaktycznych (z prawa pracy): ciekawe przed
czym stanowia prewencje ... Kac? Bol glowy? Niechec do zycia? Strajk
glodowy?! O ile dobrze pamietam, figuruja rowniez w niedawnych przepisach,
jezyk Ojczyzny Ludowej sie broni twardo!
Natomiast nie dziwi mnie umowa kontraktacyjna: kontraktacja jest bardzo
wygodnym pojeciem, opisujacym dosc zlozone zobowiazanie (dostarczenie i
zakup/sprzedaz pewnej ilosci w pewnym czasie, po danej cenie, czegos, co
jeszcze nie uroslo itp), ktore powinno stanowic przedmiot umowy. A ze brzmi
podobnie to inna sprawa... Mam z tym od czasu do czasu do czynienia, we
francuskim trzeba zbudowac cale zdanie, by oddac kontraktacje i umowe
kontraktacyjna, do tego dochodzi skup ...
MM