Powtorka z rozrywki: 'Przypadek' (spoiler)



Czytasz wersję archiwalną wątku "Powtorka z rozrywki: 'Przypadek' (spoiler)" z forum pl.hum.x-muza





Michal Olszewski - 18 Sty 2000, 03:00

Tak tak, zgadza sie. Film stary jak swiat. Musze sie jednak przyznac, ze
dopiero niedawno odrobilem zaleglosci. Nie zamierzam rozpetac tu
goracych dyskusji, chodzi mi tylko o jeden szczegol. Szczegol jest
spoilerem, wiec jesli ktos nie widzial filmu to radze przejsc do

U
W
A
G
A

N
A
D
C
H
O
D
Z
I

S
P
O
I
L
E
R

Dwa pytanka (pomozcie, bo wsparcie IRL zawiodlo na calej linii):

1. Jak w kontekscie calego filmu rozumiec eksplozje samolotu?

2. Czy w 1981 naprawde na Okeciu ekslodowal samolot? Slyszalem, ze byla
jakas zamiec w krajowych liniach (zdaje sie trzy katastrofy, m.in. swp
Jantar), ale czy wydarzylo sie cos przypominajacego sytuacje z filmu?



Marek Gierlinski - 18 Sty 2000, 03:00

Michal Olszewski zapytal:

2. Czy w 1981 naprawde na Okeciu ekslodowal samolot? Slyszalem, ze byla
jakas zamiec w krajowych liniach (zdaje sie trzy katastrofy, m.in. swp
Jantar), ale czy wydarzylo sie cos przypominajacego sytuacje z filmu?



14 marca 1980 niecaly kilometr przed pasem startowym rozbil sie LOT-owski
IL-62 (LOT 007, nr rejestracyjny SP-LAA). Zginelo 87 osób w tym 22
amerykanskich bokserów i Anna Jantar. Nic mi nie wiadomo o innych wypadkach
LOT-u w tamtych czasach. Nastepny wypadek to katastrofa kolejnego samolotu
IL-62 (LOT 5055, SP-LBG) w Lesie Kabackim, 9 maja 1987.

Pozdrawiam,
Marek


Marek Gierlinski - 18 Sty 2000, 03:00


14 marca 1980 niecaly kilometr przed pasem startowym rozbil sie LOT-owski
IL-62 (LOT 007, nr rejestracyjny SP-LAA). Zginelo 87 osób w tym 22
amerykanskich bokserów i Anna Jantar. Nic mi nie wiadomo o innych
wypadkach
LOT-u w tamtych czasach. Nastepny wypadek to katastrofa kolejnego samolotu
IL-62 (LOT 5055, SP-LBG) w Lesie Kabackim, 9 maja 1987.



Male uzupelnienie: 23 stycznia 1980 TU-134 przejechal poza pas na Okeciu i
sie zapalil. Nikt nie zginal w tym wypadku. Poza tym na lotnisku Redzikowo w
Slupsku rozbil sie podczas ladowania AN-24B, kiedy odpadlo mu smiglo. Jedna
osoba zginela. Mialo to miejsce 26 marca 1981. Wiec byly trzy wypadki w
latach 1980-81, ale tylko jeden naprawde powazny.

Marek


Michal Olszewski - 19 Sty 2000, 03:00



| 14 marca 1980 niecaly kilometr przed pasem startowym rozbil sie LOT-owski
| IL-62 (LOT 007, nr rejestracyjny SP-LAA). Zginelo 87 osób w tym 22
| amerykanskich bokserów i Anna Jantar. Nic mi nie wiadomo o innych
wypadkach
| LOT-u w tamtych czasach. Nastepny wypadek to katastrofa kolejnego samolotu
| IL-62 (LOT 5055, SP-LBG) w Lesie Kabackim, 9 maja 1987.

Male uzupelnienie: 23 stycznia 1980 TU-134 przejechal poza pas na Okeciu i
sie zapalil. Nikt nie zginal w tym wypadku. Poza tym na lotnisku Redzikowo w
Slupsku rozbil sie podczas ladowania AN-24B, kiedy odpadlo mu smiglo. Jedna
osoba zginela. Mialo to miejsce 26 marca 1981. Wiec byly trzy wypadki w
latach 1980-81, ale tylko jeden naprawde powazny.



Szczegolowosc Twoich informacji daje mi troche do myslenia. Literatura,
czy www?

Co do sceny z filmu (odpowiedziales na pytanie =nie przestraszyles sie
spoilera =ogladales), to zaden z opisanych wypadkow nie pasuje. Troche
razi to w filmie twardo opartym na faktach. Opowiedziana historia
zostala osadzona w konkretnych okolicznosciach, caly czas odwoluje sie
do powszechnie znanych wydarzen, a tu nagle taka niespodzianka. Inni tez
mieli odczucie pewnego braku konsekwencji?

BTW dzieki za kilka slow o 'Purpurowych skrzypcach'.



Tomasz Radko - 19 Sty 2000, 03:00


Tak tak, zgadza sie. Film stary jak swiat. Musze sie jednak przyznac, ze
dopiero niedawno odrobilem zaleglosci. Nie zamierzam rozpetac tu
goracych dyskusji, chodzi mi tylko o jeden szczegol. Szczegol jest
spoilerem, wiec jesli ktos nie widzial filmu to radze przejsc do

U
W
A
G
A

N
A
D
C
H
O
D
Z
I

S
P
O
I
L
E
R

Dwa pytanka (pomozcie, bo wsparcie IRL zawiodlo na calej linii):

1. Jak w kontekscie calego filmu rozumiec eksplozje samolotu?



Wtedy analizowano to jako opowiedzenie sie Kieślowskiego za postawa
zaangażowaną. Po jedenj, lub drugiej stronie - ale zaangażowaną.

pzdr

TRad


Michal Olszewski - 19 Sty 2000, 03:00



| Tak tak, zgadza sie. Film stary jak swiat. Musze sie jednak przyznac, ze
| dopiero niedawno odrobilem zaleglosci. Nie zamierzam rozpetac tu
| goracych dyskusji, chodzi mi tylko o jeden szczegol. Szczegol jest
| spoilerem, wiec jesli ktos nie widzial filmu to radze przejsc do

| U
| W
| A
| G
| A

| N
| A
| D
| C
| H
| O
| D
| Z
| I

| S
| P
| O
| I
| L
| E
| R

| Dwa pytanka (pomozcie, bo wsparcie IRL zawiodlo na calej linii):

| 1. Jak w kontekscie calego filmu rozumiec eksplozje samolotu?

Wtedy analizowano to jako opowiedzenie sie Kieślowskiego za postawa
zaangażowaną. Po jedenj, lub drugiej stronie - ale zaangażowaną.



Tak tez to poczatkowo zrozumialem*. Jednak w kontekscie calego filmu to
nie ma sensu. Przeciez w zyciu decyduje przypadek. Spoznisz sie na
pociag, staniesz po jednej stronie barykady. Zdazysz, bedziesz po
drugiej stronie. Nie wpadniesz na sokiste, bedziesz "poza" sporem.
Bohater nie mial wiele do powiedzenia. Tym samym nie wplynal na to, czy
zginal w samolocie, czy tez nie. Zadecydowal przypadek. Zle mysle?

* - IMHO bardzo silowe zagranie ze strony rezysera. Mogl wybor
pozostawic widzowi, sam stanac obok.


Tomasz Radko - 20 Sty 2000, 03:00




| Tak tak, zgadza sie. Film stary jak swiat. Musze sie jednak przyznac, ze
| dopiero niedawno odrobilem zaleglosci. Nie zamierzam rozpetac tu
| goracych dyskusji, chodzi mi tylko o jeden szczegol. Szczegol jest
| spoilerem, wiec jesli ktos nie widzial filmu to radze przejsc do

| U
| W
| A
| G
| A

| N
| A
| D
| C
| H
| O
| D
| Z
| I

| S
| P
| O
| I
| L
| E
| R

| Dwa pytanka (pomozcie, bo wsparcie IRL zawiodlo na calej linii):

| 1. Jak w kontekscie calego filmu rozumiec eksplozje samolotu?

| Wtedy analizowano to jako opowiedzenie sie Kieślowskiego za postawa
| zaangażowaną. Po jedenj, lub drugiej stronie - ale zaangażowaną.

Tak tez to poczatkowo zrozumialem*. Jednak w kontekscie calego filmu to
nie ma sensu. Przeciez w zyciu decyduje przypadek. Spoznisz sie na
pociag, staniesz po jednej stronie barykady. Zdazysz, bedziesz po
drugiej stronie. Nie wpadniesz na sokiste, bedziesz "poza" sporem.
Bohater nie mial wiele do powiedzenia. Tym samym nie wplynal na to, czy
zginal w samolocie, czy tez nie. Zadecydowal przypadek. Zle mysle?



Ale przypadke faworyzuje (bo daje przyżyć) pewne postawy. Zresztą: nie
chce wnikać w ontologie rzeczywsitrości u Kieślowskiego. IMO jego póxne
filmy sa mocno przeraklamowane. Bardzo artystowskie. Jak dla mnie jego
najlepszy okres zamyka właśnie Przypadek.

* - IMHO bardzo silowe zagranie ze strony rezysera. Mogl wybor
pozostawic widzowi, sam stanac obok.



No dobra, ale jak mial zakończyć trzecią drogę życiową? Zresztą: we
wczesnych latach 80-tych filmów kończących się smiercią/samobójstwem
bohatera była AFAIR sporo. Taki niby-protest przeciwko rzeczywsitości. I
wydaje mi się, że wówczas te filmy odbierało się lepiej. Mniej
postarzały sie filmy Kieślowskiego z lat 70-tych, zwłaszcza dokumenty.

pzdr

TRad


Michal Olszewski - 21 Sty 2000, 03:00



| Tak tak, zgadza sie. Film stary jak swiat. Musze sie jednak przyznac, ze
| dopiero niedawno odrobilem zaleglosci. Nie zamierzam rozpetac tu
| goracych dyskusji, chodzi mi tylko o jeden szczegol. Szczegol jest
| spoilerem, wiec jesli ktos nie widzial filmu to radze przejsc do

| U
| W
| A
| G
| A

| N
| A
| D
| C
| H
| O
| D
| Z
| I

| S
| P
| O
| I
| L
| E
| R

| Dwa pytanka (pomozcie, bo wsparcie IRL zawiodlo na calej linii):

| 1. Jak w kontekscie calego filmu rozumiec eksplozje samolotu?

| Wtedy analizowano to jako opowiedzenie sie Kieślowskiego za postawa
| zaangażowaną. Po jedenj, lub drugiej stronie - ale zaangażowaną.

| Tak tez to poczatkowo zrozumialem*. Jednak w kontekscie calego filmu to
| nie ma sensu. Przeciez w zyciu decyduje przypadek. Spoznisz sie na
| pociag, staniesz po jednej stronie barykady. Zdazysz, bedziesz po
| drugiej stronie. Nie wpadniesz na sokiste, bedziesz "poza" sporem.
| Bohater nie mial wiele do powiedzenia. Tym samym nie wplynal na to, czy
| zginal w samolocie, czy tez nie. Zadecydowal przypadek. Zle mysle?

Ale przypadke faworyzuje (bo daje przyżyć) pewne postawy.



Faworyzuje cos co tylko od niego zalezy? Czyli sam tworzy postawy ludzi,
a potem wybija niektore z nich. Dla mnie to nieprzemyslany chaos na
biurku scenarzysty.

| * - IMHO bardzo silowe zagranie ze strony rezysera. Mogl wybor
| pozostawic widzowi, sam stanac obok.

No dobra, ale jak mial zakończyć trzecią drogę życiową?



Wiesz, nie chce sie tu wymadrzac, to nie moj film. Jednak dosc dobrym
rozwiazaniem byloby takie samo jak pozostale dwa. Na zasadzie: 'zawsze
zaczynal w tym samym punkcie i konczyl w tym samym, ale juz z innymi
przekonaniami'.


Tomasz Radko - 21 Sty 2000, 03:00

| | Dwa pytanka (pomozcie, bo wsparcie IRL zawiodlo na calej linii):

| | 1. Jak w kontekscie calego filmu rozumiec eksplozje samolotu?

| Wtedy analizowano to jako opowiedzenie sie Kieślowskiego za postawa
| zaangażowaną. Po jedenj, lub drugiej stronie - ale zaangażowaną.

| Tak tez to poczatkowo zrozumialem*. Jednak w kontekscie calego filmu to
| nie ma sensu. Przeciez w zyciu decyduje przypadek. Spoznisz sie na
| pociag, staniesz po jednej stronie barykady. Zdazysz, bedziesz po
| drugiej stronie. Nie wpadniesz na sokiste, bedziesz "poza" sporem.
| Bohater nie mial wiele do powiedzenia. Tym samym nie wplynal na to, czy
| zginal w samolocie, czy tez nie. Zadecydowal przypadek. Zle mysle?

| Ale przypadke faworyzuje (bo daje przyżyć) pewne postawy.

Faworyzuje cos co tylko od niego zalezy? Czyli sam tworzy postawy ludzi,
a potem wybija niektore z nich. Dla mnie to nieprzemyslany chaos na
biurku scenarzysty.



Nie wiem. Dla mnie to nie do końca spójna proba powiedzenia, że chociaż
w życiu duzo zalezy od przypadku - to los "nagradza" tych, którzy
potrafia się zdecydować. generalnie metafizyka Kieślowskiego była bardzo
mglista, we wszystkich jego "metafizycznych" filmach. Bo niby o co
chodzi w Podwójnym życiu Weroniki? I jakie znaczenia przywiązac do
imienia Weroniki? O co chodzi z symbolika kolorów? Jaka role pełni
przeplatanie wątków i postaci epizodycznych w kolorach? etc etc.
Wszystko tot worzy  pozory artystycznej głebi. Czy faktycznie cos
oznacza? Nie wiem. Wątpię.

| * - IMHO bardzo silowe zagranie ze strony rezysera. Mogl wybor
| pozostawic widzowi, sam stanac obok.

| No dobra, ale jak mial zakończyć trzecią drogę życiową?

Wiesz, nie chce sie tu wymadrzac, to nie moj film. Jednak dosc dobrym
rozwiazaniem byloby takie samo jak pozostale dwa. Na zasadzie: 'zawsze
zaczynal w tym samym punkcie i konczyl w tym samym, ale juz z innymi
przekonaniami'.



Pewnie tak, ale byłoby to znacznie mniej efektowne. Poza tym trzeba
popatrzeć na atmosferę, w jakiej kręcony był film. Rzowiązanie, choćby
nawet wątpliwe w kategoriach artystycznych, miało swój sens doraźny,
polityczny. Było głosem Kieślowskiego w dyskursie politycznym.

pzdr

TRad


artur - 21 Sty 2000, 03:00

Przy okazji mam pytanie: Czy oglądaliscie "Przypadkowa dziewczyne" ?
Artur


Michal Olszewski - 21 Sty 2000, 03:00


Przy okazji mam pytanie: Czy oglądaliscie "Przypadkowa dziewczyne" ?



Nie. Ale widze, ze kolega tez z Wroclawia. :-)


Jarek Szymczak - 22 Sty 2000, 03:00

| Wtedy analizowano to jako opowiedzenie sie Kieślowskiego za postawa
| zaangażowaną. Po jedenj, lub drugiej stronie - ale zaangażowaną.

Tak tez to poczatkowo zrozumialem*. Jednak w kontekscie calego filmu to
nie ma sensu. Przeciez w zyciu decyduje przypadek. Spoznisz sie na
pociag, staniesz po jednej stronie barykady. Zdazysz, bedziesz po
drugiej stronie. Nie wpadniesz na sokiste, bedziesz "poza" sporem.
Bohater nie mial wiele do powiedzenia. Tym samym nie wplynal na to, czy
zginal w samolocie, czy tez nie. Zadecydowal przypadek. Zle mysle?



Wydaje mi sie ,ze bardzo dobrze myslisz , bo to wlasnie ten przypadek
sprowokawal zakonczenie , jedno z wyjsc.
Rozpatrywanie katastrofy samolotu w kategoriach: postawa zaangazowana lub
nie ,nie ma w tym przypadku sensu , bo wtedy tytllowy przypadek nie istnieje
, nie moze byc kary za to , ze Witek nie podpisal protestu , jak mozna
ukarac go za to , skoro nic od
niego nie zalezy.

Znaczaca dla filmu jest pierwsza scena , kiedy sluyszymu krzyk Witka w
samolocie . Byc moze te trzy warianty (raczej dwa pierwsze) to jego ostania
mysl , jakby rozrachunek ze soba , co by bylo gdyby.
Jednak wtedy przypadek traci na wartosci.

jrek


artur - 28 Sty 2000, 03:00



| Przy okazji mam pytanie: Czy oglądaliscie "Przypadkowa dziewczyne" ?

Nie. Ale widze, ze kolega tez z Wroclawia. :-)



Dlaczego z Wrocławia ???? w adresie jest gda :)))) to niestety Wrocław nie
jest - ale byłem tam kilka razy i podoba mi się to miasto :)

Pytałem się o "Przypadkową" Bo Kieślowski to ilustracja zgadnień moralnych
a "Przypadkowa" to ilustracja jednego z poglądów na temat fizyki kwantowej
i światów równoległych :) (to znaczy zmiany jakie są są i duże i małe,
znaczące, ale generalnie wydarzenia pozostają bez zmian).

Artur


Michal Olszewski - 28 Sty 2000, 03:00



| Przy okazji mam pytanie: Czy oglądaliscie "Przypadkowa dziewczyne" ?

| Nie. Ale widze, ze kolega tez z Wroclawia. :-)

Dlaczego z Wrocławia ???? w adresie jest gda :)))



Bo w jednym z lokalnych dkf-ow 'Przypadek' i 'Przypadkowa dziewczyna'
byly razem w cyklu styczniowym. Moze rzeczywiscie najpierw powinienem
chocby zerknac na naglowek.

Jak powiedzial bohater filmu 'Milosc i smierc': To blad! Wiem, bo sam go
popelnilem!

Juz tylko Memento, bylo:RE: Inni tacy sami (spoilery)
Fear and Loathing In Las Vegas - luzne uwagi, narazie bez spoilerow
Knocked Up / U Pana Boga w ogródku (bez spoilerów i ledwo na temat)
Lost Souls - marsz do kin (nullo di spoilere)
Spanish Fly (Hiszpanska mucha) - bez spoilerow + pytanie
Donnie Darko - coś może o interpretacji? [bedom spoilery]
Apocalypto (bardzo znikome ślady zarysu spoilerów)
  • wzor pozew zachowek
  • francja protesty
  • jak utrudnic zapis podglad zrodla
  • gmina rakowiec
  • 2009 01 13
  • 5 lat seti i inne newsy
  • european games award i 10 milionow 135
  • ksiaze i tchorz torrent
  • ser ziemniaki pieczarki
  • Archiwum tematów z for internetowych || Start