sita ????
Czytasz wersję archiwalną wątku "sita ????" z forum pl.hum.tlumaczenia
Tomasz Gulla - 5 Gru 2000, 03:00
witam chcialbym dowiedziec sie, co sadzicie o kursach firmy sita. czy to jakis bajer z tym urzadzeniem.
za wszelkie info serdeczne dzieki
pozdrawiam
+ Paweł - 5 Gru 2000, 03:00
witam chcialbym dowiedziec sie, co sadzicie o kursach firmy sita. czy to jakis bajer z tym urzadzeniem.
To jakiś bajer.
Ukłony
+ Paweł.
Tomasz Gulla - 5 Gru 2000, 03:00
| witam | chcialbym dowiedziec sie, co sadzicie o kursach firmy sita. | czy to jakis bajer z tym urzadzeniem.
To jakiś bajer.
tzn. ? warto wydac tyle kasy?? jest tam podobno mozliwosc tworzenia wlasnych kaset, a jestem studentem prawa, wiec chcialbym sobie zwiekszyc mozliwosc zdania egzaminu.
pozdrawiam
Magdalena W. - 5 Gru 2000, 03:00
witam chcialbym dowiedziec sie, co sadzicie o kursach firmy sita. czy to jakis bajer z tym urzadzeniem.
Daj sobie spokoj.... moja kolezanka chodzila na kurs niemieckiego polaczony z sita, i po 3 semestrach umie mniej ode mnie po pol semestru tradycyjnie. Zamydlanie oczu i wyciaganie kasy. IMVHO, to tak jak z wkladaniem podrecznika pod poduszke przed egzaminem ;-) Magda
Mariusz Gornicz - 5 Gru 2000, 03:00
| witam | chcialbym dowiedziec sie, co sadzicie o kursach firmy sita. | czy to jakis bajer z tym urzadzeniem.
To jakiś bajer.
Ukłony
+ Paweł.
Czy to oni reklamują się podając liczbę słów, których mozna się nauczyć w ciągu tygodnia? Zawsze to podejrzanie wyglądało. Ale kilka lat temu obejrzałem w TV program, z którego wynikało, że to skutkuje - dziewczyna uczyła się w ten sposób niemieckiego przez tydzień (sesje z kasetą + indywidualne spotkania z lektorem). I po tym tygodniu mówiła podobno jak osoba po pół roku kursu tradycyjnego. Ciekawe tylko, jak długo potem pamiętała to, czego się nauczyła. I czy ten materiał - przynajmniej słownictwo - utrzymuje się w pamięci przez dłuższy okres, nawet jeżeli nic nie robimy, żeby go dodatkowo utrwalić. MGornicz
+ Paweł - 5 Gru 2000, 03:00
Czy to oni reklamują się podając liczbę słów, których mozna się nauczyć w ciągu tygodnia? Zawsze to podejrzanie wyglądało. Ale kilka lat temu obejrzałem w TV program, z którego wynikało, że to skutkuje - dziewczyna uczyła się w ten sposób niemieckiego przez tydzień (sesje z kasetą + indywidualne spotkania z lektorem). I po tym tygodniu mówiła podobno jak osoba po pół roku kursu tradycyjnego. Ciekawe tylko, jak długo potem pamiętała to, czego się nauczyła. I czy ten materiał - przynajmniej słownictwo - utrzymuje się w pamięci przez dłuższy okres, nawet jeżeli nic nie robimy, żeby go dodatkowo utrwalić.
"Zastrzeżenie lingwistyczne mam takie, że nie przeprowadzono żadnych sensownych porównań efektywności systematycznej nauki w takim stanie z
(normalnym). Informacja, że ktoś 'nauczył się' 1000 słówek w tydzień, bez jej odniesienia do tego ile można się nauczyć, słuchając tyle samo czasu kaset ze słówkami BEZ relaksacji nie daję żadnych podstaw do zachwalania metody. Przytaczane rewelacyjne efekty dotyczą często kursów organizowanych metodą 'full immersion', w których nauka trwa wiele godzin każdego dnia. Przy takim podejściu można jednak nauczyć się bardzo dużo nowych słówek i bez relaksu, inna rzecz na ile jest to TRWAŁE. Nauka języka to jednak nie tylko wkuwanie 'słówek' ale również przyswajanie struktur gramatycznych, rozumienie logiki języka. Coś czego nie sposób zrobić nieświadomie. "
Tomasz Gulla - 6 Gru 2000, 03:00
Nauka języka to jednak nie tylko wkuwanie 'słówek' ale również przyswajanie struktur gramatycznych, rozumienie logiki języka.
w moim przypadku problem polega na tym, ze gramatyke mam opcykana, zdalem mature, rozwiazywalem np. testy gramatyczne po wakacje i mimo takiej przerwy pamietalem gramatyke, ale cale schody zaczynaja sie ze slowkami. opornie wchodza, a jak wejda to dlugo nie posiedza :)) aktualnie chodze na kurs do empiku przygotowujacy na certyfikat.
a o tym urzadzeniu pomyslalem jako o wspomagaczu do slowek, a glownie na nauke do sesji egzaminacyjnej. jeszcze jutro podjade do ich biura testowego i zobacze co i jak. chce sie upewnic czy wydajac taka kase mam pewnosc, ze to nie znow jakis pic tak jak np. z tymi plastkowymi garkami zeptera :))
pozdrawiam
Tomasz Gulla - 6 Gru 2000, 03:00
Czy to oni reklamują się podając liczbę słów, których mozna się nauczyć w ciągu tygodnia? Zawsze to podejrzanie wyglądało. Ale kilka lat temu obejrzałem w TV program, z którego wynikało, że to skutkuje - dziewczyna uczyła się w ten sposób niemieckiego przez tydzień (sesje z kasetą + indywidualne spotkania z lektorem). I po tym tygodniu mówiła podobno jak osoba po pół roku kursu tradycyjnego. Ciekawe tylko, jak długo potem pamiętała to, czego się nauczyła. I czy ten materiał - przynajmniej słownictwo - utrzymuje się w pamięci przez dłuższy okres, nawet jeżeli nic nie robimy, żeby go dodatkowo utrwalić. MGornicz
ja wlasnie rowniez chodze na kurs do empiku garmatyke dosyc dobrze znam, ale ze slowkami to juz tragedia a chce zdawac na certyfikat rowniez chcialem wykorzystac urzadzenie jako forme do nauki na sesje egzaminacyjna.
pozdrawiam
Pawel Krul - 6 Gru 2000, 03:00
w moim przypadku problem polega na tym, ze gramatyke mam opcykana, zdalem mature, rozwiazywalem np. testy gramatyczne po wakacje i mimo takiej przerwy pamietalem gramatyke, ale cale schody zaczynaja sie ze slowkami. opornie wchodza, a jak wejda to dlugo nie posiedza :)) aktualnie chodze na kurs do empiku przygotowujacy na certyfikat. a o tym urzadzeniu pomyslalem jako o wspomagaczu do slowek, a glownie na nauke do sesji egzaminacyjnej. jeszcze jutro podjade do ich biura testowego i zobacze co i jak. chce sie upewnic czy wydajac taka kase mam pewnosc, ze to nie znow jakis pic tak jak np. z tymi plastkowymi garkami zeptera :))
A mozna uzywac tego cudu techniki rowniez do nauki polskiego? Jesli tak, to goraco polecam te inwestycje ;-)))
Pozdrawiam i zycze powodzenia pk
PS Oczywiscie jestem starym zgredem i emigrantem z zachowawczym stosunkiem do jezyka ojczystego, wiec pozwole sobie na jeszcze jedna uszczypliwosc: za moich czasow za takie "opcykanie" polszczyzny nie dawano matury ;-/
Ryszard Jahn - 6 Gru 2000, 03:00
Tak jak w temacie
r.j.z.
pk - 6 Gru 2000, 03:00
Ryszardzie, nie psuj zabawy ;-))) Dawac sie robic w konia to przeciez nalog dzisiejszego konsumenta i dzwignia handlu. Rownie dobrze moglbys powtarzac za ministrem: "palenie tytoniu moze byc przyczyna wielu groznych chorob" albo "od slodyczy psuja sie zeby". Ludzie przestana palic albo opychac sie pralinkami dopiero w obliczu raka, choroby naczyn wiencowych lub trzecich zebow. Poza tym, to sito moze byc np. swietnym sposobem na chandre. Denk' doch positiv!
Tschuesschen pk
Grandson - 7 Gru 2000, 03:00
witam chcialbym dowiedziec sie, co sadzicie o kursach firmy sita. czy to jakis bajer z tym urzadzeniem. za wszelkie info serdeczne dzieki
pozdrawiam
heh, koleżanka zamożna fundnęła sobie taki kursik. Zrezygnowała po dwóch lekcjach po strasznie przeszkadzało jej chrapanie współkursantów. Ale materiał był dobry. ERGO: zasada jest ok - relaks ułatwia przyswajanie wiedzy, ale wystarczy wprowadzić się w ten stan samemu i jest gut! :)
Sylwia & Jurek (XXL) - 7 Gru 2000, 03:00
Ma to sens jako calosc. Istnieje w kontekscie pewnej metody nauki jezyka obc ego (Sugestopedii) opracowanej przez Bulgara dra Lazanova. W skrocie obecnie sprowadza sie to do tego, ze dostajesz "nowa tozsamosc" - wyjazdzasz na odle gla "farme jezykowa", daja ci biale ciuchy (nie kaftan ;-]) i poja slowkami oraz sytuacjami.Nowa tozsamosc pozwala cie sie rozwijac bez zbednych hamulco w-nie jestes obciazany ewentualnymi problemami swego obecnego ja. Z tego co wiem, w Lechistanie bulisz kase za okulary z lampkami - chyba rown ie dobrze moglbys sobie poswiecic latareczka - ma to cie wprawic w stan w kt orym pojmiesz niezliczone ilosci slowek bardzo szybko. Dr Lazanow uwazal, ze pewne rodzaje muzyki (np barokowa) lepiej niz inne koresponduja falami moz gowymi - co ulatwic mialo nauke. Sugerowal on zawsze tlo muzyczne. Owe lampk i tez maja na celu wywolanie tegoz stanu. Podobno Lechistanska wersja sprawdza sie tylko jezeli chodzi o slowka. Pewie n znajomek twierdzi, ze bardzo ich duzo dzieki tej metodzie zapamietal. Spra wa jest napewno droga. Decyzja jest Twoja. Ja bym nie kupowal.
pozdrawiam Jurek
witam chcialbym dowiedziec sie, co sadzicie o kursach firmy sita. czy to jakis bajer z tym urzadzeniem. za wszelkie info serdeczne dzieki
pozdrawiam
Ryszard Jahn - 7 Gru 2000, 13:17
;-))))
Masz świętą rację!
r.
+ Paweł - 8 Gru 2000, 07:07
Zgadaza sie, tylko naukowo nikt nie dowiodl ze ta metoda jak i z reszta inne "cudowne" ma jakas przewage nad "tradycyjnymi" metodami nauki jezyka.
Przypominam, że aby informacje o cudownych wynikach metody SITA miały jakikolwiek sens, należałoby przeprowadzić badania porównawcze. Dwie podobne grupy uczniów. Taki sam czas nauki, ta sama metoda - kasety ze słówkami, izolacja, 'full immersion'. W jednej grupie ze stanem 'relaksacji', w drugiej bez tego stanu. Wtedy można mówić o ocenie skuteczności. Inaczej nie ma z czym porównywać danych, że np. ktoś nauczył się 1000 słówek w tydzień.
Zreszta co to znaczy 'nauczyć się słówek'. Znałem osoby 'nauczone słówek', które nie potrafiły utworzyć z tych 'słówek' poprawnego zdania w języku angielskim.
Sugestopedia przewiduje wprowadzenie uczace sie w stan przypominajacy faze snu (poprzedzjaca?) REM w ktrorej mozg emituje fale alfa i jest podatny na "pochlanianie" informacji.
Jeśli tak faktycznie jest. Powstaje również pytanie, czy sztuczne wprowadzanie umysłu w stan zbliżony do snu, ale podczas czuwania nie jest aby dla tego umysłu szkodliwe.
+ Paweł
Marta - 9 Gru 2000, 09:13
| Sugestopedia przewiduje wprowadzenie uczace sie w stan przypominajacy | faze snu (poprzedzjaca?) REM w ktrorej mozg emituje fale alfa i jest | podatny na "pochlanianie" informacji. Jeśli tak faktycznie jest. Powstaje również pytanie, czy sztuczne wprowadzanie umysłu w stan zbliżony do snu, ale podczas czuwania nie jest aby dla tego umysłu szkodliwe.
Ze slow kogos, kto tego doswiadczyl wynika ze to bardziej odpreza niz szkodzi. Sporo ludzi tez podobno zasypialo :-))))) Hipnoza tez chyba nie jest szkodliwa a jest sztucznym wprowadzaniem czlowieka w stan "inny". Poza tym ludzie zdaja sie lubic odmienne stany
Marta
+ Paweł - 9 Gru 2000, 09:33
Hipnoza tez chyba nie jest szkodliwa a jest sztucznym wprowadzaniem czlowieka w stan "inny".
Tu bym się nie zgodził, ale to już zdecydowanie NTG, więc nie będę rozwijał.
Owszem. Dlatego takie zyski daje państwu podatek akcyzowy.
+ Paweł
DE>>PL zum 1. Juli eines Jahres
Matrix - Nawrocenia (długie + spojler y)
Bridget Jones krotko i bezspoilerowo
jak do tego podejść
Naczelna Organizacja Techniczna >ENG
jezykinauka@o2.pl
en pl
samoloty;mysliwskie;ii;wojny;swiatowej
biura podrozy norwegia
budowa wnetrza ziemi wikipedia
pradochlonnosc
polska email
nakrycia stolow
zabawne zyczenia na imieniny
choroba hallervordena spatza
radio fabryczne
Archiwum tematów z for internetowych || Start
|
|